Newsy

Nadchodzi iSIM: karta SIM zaraz zniknie w procesorze telefonu

Gdy w nowoczesnych urządzeniach liczy się każdy milimetr, producenci zaczynają przeprojektowywać nawet kartę SIM. iSIM nie potrzebuje już osobnego elementu sprzętowego odpowiedzialnego za kartę SIM - przenosi tę funkcję bezpośrednio do procesora.

Lidija Misic
Piotr Paciorek

Przez Lidija Misic

Sprawdzone przez Piotr Paciorek

Aktualizacja: cze 15, 2026

SIM zawsze była czymś w rodzaju klucza, który potwierdza sieci, że możesz się z nią połączyć. Z czasem ten klucz przestał być plastikową kartą, potem stał się cyfrowym profilem, a teraz - w formie iSIM - trafia bezpośrednio do procesora telefonu. 

SIM vs eSIM vs iSIM

Oto krótki przegląd ewolucji karty SIM:

  1. Fizyczna SIM to klucz, który nosisz przy sobie. To mały plastikowy chip, który wkładasz do tacki. Możesz przenosić go między telefonami albo podczas podróży wymienić na lokalną kartę.
  2. eSIM to ten sam klucz odtworzony w formie cyfrowej, zapisany na małym, osobnym chipie wlutowanym w telefon. Nie da się go wyjąć. Zamiast tego pobierasz przez internet „klucze” - czyli to, co operatorzy nazywają profilami. Dokładnie tak dzieje się, gdy kupujesz eSIM podróżną i skanujesz kod QR.
  3. iSIM idzie o krok dalej. Nie ma tu już żadnego osobnego chipu. Zadanie karty SIM zostaje przeniesione do głównego procesora telefonu - mózgu, który obsługuje całą resztę - do zablokowanej, bezpiecznej części układu. Jeśli eSIM jest jak klawiatura z kodem przykręcona obok drzwi, iSIM jest zamkiem wbudowanym bezpośrednio w futrynę.

Czym właściwie jest iSIM?

iSIM przejmuje funkcję, którą zawsze pełniła karta SIM, i przenosi ją do głównego procesora telefonu, do zablokowanego i chronionego obszaru. Dzięki temu w urządzeniu nie ma już żadnego osobnego chipu SIM. Jak wyjaśnia firma zajmująca się bezpieczeństwem Thales, eSIM nadal potrzebuje własnego, dedykowanego chipu, podczas gdy iSIM wbudowuje tę funkcję w sam procesor i całkowicie eliminuje potrzebę wygospodarowania osobnego miejsca na SIM.

Co ważne, iSIM działa według tych samych zasad co eSIM. Jest zgodna z tymi samymi specyfikacjami GSMA, co oznacza, że można ją zdalnie konfigurować w ten sam sposób. Dla użytkowników właśnie o to chodzi: nic nie zmienia się w sposobie kupowania ani instalowania pakietu danych.

Kto nad tym pracuje i od kiedy?

To nie jest koncepcja, która krąży gdzieś po laboratoriach. Vodafone, Qualcomm i Thales zaprezentowały pierwszy na świecie smartfon z iSIM już w styczniu 2022 roku, a na początku 2023 roku Qualcomm i Thales pokazały pierwszą na świecie iSIM z certyfikacją GSMA na platformie mobilnej Snapdragon, otwierając drogę do urządzeń komercyjnych. Wyspecjalizowane firmy, takie jak Kigen, dostarczają dziś oprogramowanie iSIM trafiające do chipsetów i modułów, a analitycy zauważają, że duzi operatorzy - wśród nich AT&T, Vodafone i Deutsche Telekom - wykazują wobec iSIM jeszcze większy entuzjazm niż wcześniej wobec eSIM.

Pierwsze wdrożenia dotyczą raczej maszyn niż telefonów: ta technologia szczególnie dobrze sprawdza się w małych urządzeniach, w których liczy się każdy milimetr i każdy cent. Dlatego pierwsza fala mocno koncentruje się na IoT - czujnikach, lokalizatorach, samochodach połączonych z siecią i urządzeniach wearable.

Dlaczego producenci urządzeń ją uwielbiają?

Powód jest prosty. Usunięcie jednego komponentu uwalnia miejsce i obniża koszty. Połączenie SIM, procesora i modułu radiowego w jedną całość znacząco zmniejsza powierzchnię zajmowaną na płytce drukowanej, liczbę części, które producent musi kupić, oraz koszty produkcji. To miejsce można przeznaczyć na większą baterię albo smuklejszą konstrukcję, a oszczędności szybko robią się znaczące, gdy produkuje się miliony urządzeń.

iSIM otwiera też drogę dla gadżetów, które i tak nigdy nie miałyby tacki na kartę SIM - smartwatchy, słuchawek, kamer czy dronów - pozwalając znacznie większej liczbie urządzeń mieć własne połączenie z siecią.

Jak duża będzie ta zmiana?

Bardzo duża. Counterpoint Research przewiduje, że w latach 2024-2030 na rynek trafi ponad 9 miliardów urządzeń obsługujących eSIM i iSIM, przy czym urządzenia kompatybilne z iSIM będą rosły najszybciej ze wszystkich typów - ze średnioroczną stopą wzrostu na poziomie około 160% w tym okresie.

Patrząc dalej, Counterpoint prognozuje, że po 2028 roku iSIM stanie się dominującym typem SIM, a łączna liczba dostarczonych urządzeń osiągnie około 4 miliardów do 2030 roku. ABI Research przewiduje, że dostawy urządzeń obsługujących eSIM przekroczą 633 miliony w 2026 roku, napędzane przez popularność smartfonów w Chinach i wdrażanie nowego standardu eSIM stworzonego z myślą o maszynach. Innymi słowy, fizyczna karta SIM wyraźnie zmierza na emeryturę.

Co to naprawdę oznacza dla twoich podróży?

To najważniejsza część dla każdego, kto podróżuje, więc warto precyzyjnie rozdzielić, co się zmienia, a co pozostaje bez zmian.

  • To, co się nie zmienia, to część, z którą masz bezpośredni kontakt. Ponieważ iSIM korzysta z tego samego mechanizmu zdalnego wgrywania profili co eSIM, zakup podróżnego pakietu danych wygląda tak samo: wybierasz kierunek, płacisz i pobierasz profil. Twoja ulubiona aplikacja z eSIM dla podróżnych nadal działa dokładnie tak jak dziś - SIM po prostu znajduje się w innym miejscu wewnątrz telefonu.
  • To, co się zmieni, to sprzęt wokół ciebie. Tacka na kartę SIM zniknie na dobre, więc kończą się czasy podważania slotu i majstrowania przy maleńkiej lokalnej karcie SIM na lotnisku. Telefony staną się cieńsze albo dostaną większe baterie. A znacznie większa część twojego podróżnego sprzętu - zegarek, tablet, kamera, a nawet wynajęty samochód - będzie mogła mieć własny profil danych.

Apple już pędzi tą drogą - najcieńszy iPhone w historii został odchudzony do 5,6 mm między innymi dzięki całkowitemu porzuceniu karty SIM.

Wniosek jest prosty: iSIM to karta SIM znikająca w chipie. Dziś nie musisz nic z tym robić, a kiedy ta technologia trafi do twojego telefonu, prawdopodobnie nawet tego nie zauważysz - poza tym, że urządzenie będzie trochę cieńsze, tacka na SIM zniknie, a dane w podróży nadal załadują się jednym dotknięciem.

Lidija Misic
Lidija Misic

Lidija Misic ma licencjat z filologii angielskiej i mieszkała w pięciu różnych krajach, więc temat podróży i życia za granicą zna z własnego doświadczenia. Pracowała m.in. jako stewardesa, nauczycielka, rekruterka i copywriterka, łącząc zamiłowanie do ludzi z miłością do języka. Dziś tworzy teksty, które są jednocześnie przystępne, konkretne i bliskie codziennym potrzebom odbiorców.

ZOBACZ PROFIL AUTORA
Najlepsze oferty eSIM
My wykonaliśmy całą pracę, a Ty musisz tylko kliknąć.
Sprawdź Arrow
Best eSIM offers
We did the work, you just click.
Check Arrow
Najlepsze oferty eSIM
My wykonaliśmy całą pracę, a Ty musisz tylko kliknąć.
Sprawdź Arrow

Dlaczego warto zaufać MyRoami?

Ponad 1,5 miliona podróżnych skorzystało z MyRoami w zeszłym roku
Niezależne testy eSIM od 2021 roku
Wzmianka w Business Insider, Tech Times i Luxury Travel Magazine
Join Our Newsletter — we’ll send you a nice letter once per week. No spam.

    By signing up, you agree to receive marketing emails from Roami. For more details, check out our Privacy Policy.
    magnifiercross